Tytuły albumów grupy Pod Budą najlepiej czytać razem z typem wydania, bo w tym katalogu granica między premierą, reedycją i kompilacją naprawdę ma znaczenie. Ten zespół zostawił po sobie dyskografię, w której obok płyt studyjnych są także ważne nagrania koncertowe i zbiory przekrojowe, więc samo wypisanie nazw nie wystarcza, jeśli chce się zrozumieć całość.
Poniżej porządkuję tę dyskografię tak, żeby od razu było widać, co jest czym, kiedy się ukazało i od której płyty najlepiej zacząć słuchanie. Dodałem też krótkie wskazówki dla osób, które chcą uniknąć pomyłek przy reedycjach i różnych zapisach tego samego tytułu.
Najważniejsze informacje o tej dyskografii da się zamknąć w kilku punktach
- Rdzeń katalogu Pod Budą tworzy 10 albumów studyjnych i 2 koncertowe.
- Dwie kompilacje porządkują repertuar, ale nie są nowym materiałem autorskim.
- Najwcześniejsze płyty wracały w reedycjach CD, więc przy tych samych tytułach można spotkać różne daty.
- Debiutem jest Grupa Muzyczna „Pod Budą” Kraków, a późnym, ważnym punktem katalogu pozostaje Naftalinowy świat.
- Jeśli chcesz wejść w ten zespół szybko, zacznij od Jak kapitalizm to kapitalizm, 17 zim i jednego z albumów koncertowych.
Pełna lista albumów w kolejności wydawania
W praktyce najczytelniej jest układać ten katalog chronologicznie. Wtedy od razu widać, jak zespół przeszedł od wczesnych nagrań radiowych i winylowych do późniejszych wydań koncertowych oraz kompilacji.
| Rok | Tytuł | Rodzaj | Co warto zapamiętać |
|---|---|---|---|
| 1980 | Grupa Muzyczna „Pod Budą” Kraków | studyjny | Debiut zespołu, później wracał w reedycji CD. |
| 1983 | Postscriptum | studyjny | Jedna z kluczowych wczesnych płyt w budowaniu stylu grupy. |
| 1987 | List do świata | studyjny | Album oparty na nagraniach radiowych, ważny dla wczesnego okresu zespołu. |
| 1990 | Lecz póki co żyjemy | studyjny | Pierwsze z wydań, które później dostało także wersję kompaktową. |
| 1992 | Blues o starych sąsiadach | koncertowy | Pierwszy ważny zapis sceniczny, pokazujący zespół bez studyjnego wygładzenia. |
| 1993 | Jak kapitalizm to kapitalizm | studyjny | Jeden z najbardziej rozpoznawalnych tytułów w całej dyskografii. |
| 1994 | 17 zim | studyjny | Płyta o wyraźnym zimowo-świątecznym charakterze. |
| 1995 | Kolędy Pod Budą | studyjny | W katalogach bywa skracane do samego „Kolędy”. |
| 1995 | Tokszoł | studyjny | Album z bardziej teatralnym i żartobliwym zacięciem. |
| 1998 | Żal za... | studyjny | Późny, dojrzały album, ważny dla drugiego etapu twórczości zespołu. |
| 1999 | Złota kolekcja. Kraków, Piwna 7 | kompilacja | Wybór nagrań, a nie nowy album z premierowym materiałem. |
| 2001 | Razem | studyjny | Późniejsza płyta, która domyka główny albumowy ciąg zespołu. |
| 2005 | Naftalinowy świat | koncertowy | Drugi koncertowy zapis, czytany często jak podsumowanie dłuższego okresu działalności. |
| 2007 | Płytoteka Dziennika: Poeci piosenki | kompilacja | Przekrojowe wydanie dla tych, którzy chcą poznać repertuar bez kompletowania wszystkiego osobno. |
Jeśli ktoś chce słuchać dalej niż tylko po nazwach, najlepszym następnym krokiem są płyty, które najpełniej pokazują charakter zespołu. Właśnie tam najłatwiej wychwycić, dlaczego Pod Budą trzyma się pamięci słuchaczy znacznie mocniej niż wiele głośniejszych nazw z tego samego okresu.
Od których płyt zacząć słuchanie
Na start
Gdybym miał wskazać jeden album, od którego najłatwiej wejść w ten świat, wybrałbym Jak kapitalizm to kapitalizm. To płyta, w której dobrze słychać mieszankę krakowskiej obserwacji, literackiego tekstu i lekkiej ironii, czyli rzeczy, z których Pod Budą buduje swój rozpoznawalny język. Obok niej sensownie działa też Żal za..., bo pokazuje bardziej dojrzałą, spokojniejszą stronę zespołu.
Na zimowe wieczory
17 zim i Kolędy Pod Budą są dla mnie tytułami, które najłatwiej zapamiętać z całego katalogu, bo mają wyraźny sezonowy charakter. Pierwszy album opiera się na zimowych i świątecznych skojarzeniach, drugi domyka ten nastrój bardziej bezpośrednio. To dobry wybór, jeśli ktoś lubi piosenkę literacką osadzoną w konkretnym klimacie, a nie tylko w ogólnym "ładnym nastroju".
Przeczytaj również: Milord Édith Piaf - kto śpiewał oryginał i dlaczego wciąż porusza
Na koncertowy obraz zespołu
Blues o starych sąsiadach i Naftalinowy świat pokazują Pod Budą bez studyjnego filtra. Na takich płytach najlepiej słychać, jak ważne są dla nich fraza, opowieść i kontakt z publicznością, a nie tylko dopracowana produkcja. Dla mnie to najuczciwszy sposób, żeby ocenić, czy ten repertuar naprawdę działa także poza studiem.
W takim układzie łatwo zauważyć, że koncerty i kompilacje nie są tu dodatkiem z boku, tylko osobnym komentarzem do całej historii zespołu.
Albumy koncertowe i kompilacje porządkują historię zespołu
W dyskografii Pod Budą koncerty pełnią funkcję dokumentu. Blues o starych sąsiadach pokazuje zespół w formie scenicznej już na początku lat 90., a Naftalinowy świat działa niemal jak antologia dorobku, bo zbiera znane utwory w późniejszym, bardziej podsumowującym ujęciu. To nie są tylko „dodatki” do katalogu, ale nagrania, które pomagają usłyszeć, jak repertuar żył na scenie.
Inaczej wyglądają kompilacje. Złota kolekcja. Kraków, Piwna 7 i Płytoteka Dziennika: Poeci piosenki służą raczej porządkowaniu repertuaru niż premierze nowego materiału. Takie wydania są przydatne, jeśli ktoś chce szybko poznać przekrój twórczości, ale nie powinny być mylone z pełnoprawnymi albumami studyjnymi.
Warto też pamiętać o jeszcze jednym wydaniu archiwalnym: Antologii Pod Budą z 2007 roku. To już format pudełkowy i przekrojowy, bliższy archiwum niż zwykłemu albumowi, więc dobrze traktować go osobno. Dzięki temu łatwiej rozumieć, gdzie kończy się album, a zaczyna materiał zbiorczy.
Po takim rozróżnieniu pozostaje już tylko jedna rzecz, która najczęściej miesza się czytelnikom najbardziej: reedycje i warianty nazw tego samego wydania.
Dlaczego przy tych płytach pojawiają się różne daty i nazwy
Najwięcej zamieszania robią wznowienia. Część wczesnych płyt ukazała się najpierw na winylu, a dopiero potem dostała życie na CD, więc przy tym samym tytule można spotkać dwie daty. W praktyce nie oznacza to nowego albumu, tylko nowe wydanie tego samego materiału.
- Grupa Muzyczna „Pod Budą” Kraków, Postscriptum, List do świata i Lecz póki co żyjemy to tytuły, które najczęściej pojawiają się w opisach z różnymi latami wydań.
- Kolędy Pod Budą bywa skracane do samego Kolędy, więc przy zakupie albo katalogowaniu warto sprawdzić pełny opis płyty.
- Jeśli obok tytułu widzisz późniejszy rok, najczęściej chodzi o reedycję, remaster albo nowe tłoczenie, a nie o nowy repertuar.
To drobny szczegół, ale bardzo praktyczny: oszczędza rozczarowań wtedy, gdy ktoś szuka konkretnego nagrania i trafia na pozornie „inną” płytę, która w rzeczywistości jest tym samym albumem w odświeżonej formie. Na koniec warto więc zostawić sobie prostą mapę najważniejszych tytułów.
Najlepiej zapamiętać kilka tytułów i słuchać ich po kolei
Jeśli miałbym zostawić z tej dyskografii tylko kilka nazw, wybrałbym Grupa Muzyczna „Pod Budą” Kraków jako punkt startowy, Jak kapitalizm to kapitalizm jako najbardziej rozpoznawalny album, 17 zim jako sezonowy klasyk i Naftalinowy świat jako późny zapis sceniczny. Te cztery tytuły dają dobry obraz tego, czym Pod Budą było na różnych etapach.
Ja czytam ten katalog jako opowieść o zespole, który wyrósł z piosenki literackiej, ale potrafił utrzymać własny charakter także w koncertach, kompilacjach i wznowieniach. Jeśli ktoś chce poznać cały dorobek bez chaosu, najlepiej iść chronologicznie, bo właśnie kolejność wydań pokazuje, jak zmieniało się brzmienie i sposób opowiadania tych samych krakowskich historii.